﻿<title_newspaper="Przekrój"> 
<title_article="Byliśmy w Bułgarii">
<author_1="Jan Kurkiewicz">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="11">
<date="1953-11-29">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Na dworcu w Sofii witają nas roześmiane twarze gospodarzy. Przyjechaliśmy na wycieczkę do Bułgarii. My — to znaczy grupa polskich artystów-plastyków, przybyła do Sofii z inicjatywy Związku Plastyków i Ministerstwa Kultury, pod fachową opieką "Orbisu". W  wycieczce wzięło udział wielu wybitnych artystów-plastyków: prof. Kucharski, H. Tomaszewski, M. Orłowska, W Zamecznik, O. Siemaszkowa, A. Haupt, W. Fangor, J. M. Szancer.
Naprzód spędziliśmy 10 pięknych dni nad Morzem Czarnym w mieście Stalin (dawna Warna, dziś nazwę Warna nosi pobliska miejscowość kąpielowa). Hotel, w którym mieszkaliśmy, stoi nad samą plażą, kąpiele w morzu są wspaniałe, a winogrona mają smak południowego słońca. Potem — płyniemy statkiem do miasta Nesebr, w którym mieszka wielu Turków, osiadłych w czasach niewoli. W cieniu wąskich, wschodnich uliczek, pełnych tajemniczego uroku, spotykamy Turczynki w długich bufiastych szarawarach, ciemnoskóre dzieci, chłopców popędzających leniwe osiołki, starych bułgarskich rybaków, naprawiających sieci przed swymi domami.
Byliśmy też w podziemnym klasztorze Aładża, w pięknym Tirnowie, w Kazanłyku, gdzie znajdują się trackie groby sprzed 2400 lat, widzieliśmy wspaniałe bizantyjskie malowidła w Arbanazi, pola różane pod Plowdiwem, ogromny obelisk, wzniesiony na przełęczy Szibka na pamiątkę zwycięstwa nad Turkami.
Byliśmy też w Mauzoleum Georgi Dymitrowa i poznawaliśmy wielkie dzieło przebudowy społecznej i gospo-darczej Bułgarii, jakie naród bułgarski pod jego przewodnictwem zapoczątkował. Dzisiejsza Bułgaria, to nie tylko egzotyka tureckich osiedli, nie tylko piękno Czarnego Morza i pól różanych, to przede wszystkim ogromne osiągnięcia w dziedzinie rozbudowy przemysłu, to mechanizacja rolnictwa, to podnoszenie stopy życiowej narodu, który był niegdyś jednym z najuboższych w Europie. Nawiązaliśmy też przyjacielskie kontakty z bułgarskimi plastykami, którzy nas przed odjazdem do Budapesztu serdecznie żegnali, przekazując gorące pozdrowienia dla Polski.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
